Kawa to jeden z najpopularniejszych trunków na świecie. Znana niemal w każdej kulturze i niemal w każdym kraju. Jej różnorodność smaków potwierdza chociażby bogata oferta dostępna na https://www.cafesilesia.pl. Statystyczny Polak wypija rocznie nawet 550 filiżanek kawy, jednak jest to najczęściej zmielona kawa zalana wrzątkiem, po której na dnie szklanki pozostają fusy (tzw. zalewajka). A co najczęściej dzieje się z fusami? Lądują w koszu na śmieci lub wylewamy je do zlewu. A szkoda!

Co z tymi fusami?

W dobie modnego i szeroko reklamowanego recyklingu warto wiedzieć, że fusy po kawie to produkt, który da się jeszcze wielorako wykorzystać. Mowa tu zarówno o fusach z dna szklanki, jak i tych, które pozostają na filtrze w ekspresie przelewowym czy w pojemniku ekspresu ciśnieniowego. Fusy można wykorzystać w ogrodzie, w kuchni, w pielęgnacji siebie a nawet w walce z pchłami naszych pupili!

Fusy w ogrodzie

Resztki kawy są bogate w wiele składników mineralnych. Zawierają duże ilości fosforu, potasu, magnezu, miedzi i azotu, który wolno uwalnia się w miarę rozkładu. Dzięki temu kawa działa jak nawóz o przedłużonym działaniu. Fusy zawierają dużo cennych substancji, które drogocennie wpłyną na kondycję roślin. Ponadto intensywny i specyficzny zapach kawy będzie skutecznie odpędzał robaki, mrówki, ślimaki i inne pasożyty roślin.

Fusy jako odświeżacz do lodówki

Wystarczy do woreczka lub małego pojemniczka nasypać fusów po kawie i włożyć je do lodówki. Brzydki zapach, jaki zazwyczaj panuje w każdej lodówce stanie się o wiele mniej intensywny i przestanie nam tak dokuczać.

Fusy jako środek pielęgnacyjny

Kawa może spowodować, że ciemne włosy zyskają piękny połysk i odcień. Wystarczy wcierać fusy bezpośrednio w skórę głowy, a następnie dokładnie je spłukać. Kawa poprawi też naszą urodę. Wystarczy przygotować z niej maskę na twarz – fusy z kawy, kakao, jogurt i miód. To działa!